Notice: Undefined variable: j in /home/lcs/domains/cudaswiata.pl/public_html/art.php on line 90

Notice: Undefined variable: j in /home/lcs/domains/cudaswiata.pl/public_html/art.php on line 92

Góry Semien

Autor: Rafał Szostak

Opublikowany: 29.08.07

Tu żyją najciekawsze zwierzęta Afryki. I jeszcze można spotkać najbardziej tajemniczy lud Afryki. Semien to najwyższy masyw górski na Wyżynie Abisyńskiej. Jego najwyższy szczyt Ras Daszan (4620 m n.p.m.), jest czwarty w Afryce, po Kilimandżaro, Kenii i Ruwenzori. Kolejne, Abba Yared i Biuat niewiele mu ustępują.

Semieńskie szczyty są niesamowite; szerokie płaskowyże pocięte głębokimi dolinami o pionowych ścianach, strzeliste iglice itp. Ale to normalny krajobraz Etiopii. Semien jest „tylko” trochę wyższy niż pozostałe wyżyny na etiopskim płaskowyżu, jak Lasta. Dlatego Semien nie jest w Etiopii traktowany jak u nas Tatry, lecz jak Podhale, gdzie normalnie żyją ludzie. I to jacy! Na temat Felaszów jeszcze długo będą się toczyć spory, skąd się wzięli. Niczym nie różniący się wyglądem od pozostałych ludów Etiopii, ale wyznają... judaizm. I to w pierwotnej wersji, przed reformami proroków, Izajasza, Jeremiasza, Ezechiela i innych. A to oznacza, że ich przodkowie musieli wywędrować z dzisiejszego Izraela około trzech tysięcy lat temu. I nie ma w tym nic szczególnego, judaizm w tej pierwotnej wersji był religią starożytnych państw na terenie dzisiejszego Jemenu. Właśnie stamtąd przybyła do Salomona królowa Saba, a przodkowie Etiopczyków do Afryki. Zresztą etiopska legenda mówi, że pierwszy jej władca, Menelik I był synem Salomona i Saby... Można więc powiedzieć, że Felaszowie to Etiopczycy w czystej, nie skażonej chrześcijaństwem postaci. Sami Felaszowie z kolei twierdzą, że ich przodkowie stanowili eskortę Arki Przymierza, którą król Salomon kazał ukryć w Etiopii.

Jak by nie było, faktem jest, że felaszowie nie chcieli się podporządkować etiopskim cesarzom i wielokrotnie toczyli ze sobą wojny.

Ulegli dopiero komunistom. Mengistu Hajle-Marjam zaczął ich prześladować. A wtedy Izrael ogłosił, że przyjmie wszystkich Felaszów. Większość wyjechała do Izraela, ale część pozostała.

Tylko w górach Semien żyje kaberu (Canis simensis), zwany szakalem, wilkiem lub lisem etiopskim, abisyńskim lub semieńskim. Ocalało tylko kilka izolowanych populacji w najwyższych partiach gór. Kaberu łatwo rozpoznać po długich nogach, ciemnorudej sierści, puszystym ogonie i głowie wydłużonej, jak u lisa. Żywi się głównie gryzoniami, ale nie gardzi też żadnym innym mięsem z padliną włącznie. Żyje w hierarchicznych stadach (jak wilk), ale poluje samotnie (jak lis). Po epidemii wścieklizny w 2003 roku wydawało się, że gatunek ten wyginie. Ale przeżył, jest dziś ok. 600 sztuk. I jego liczba powiększa się, bo ludzie go nie tępią; nie atakuje większych zwierząt. A że często szuka gryzoni koło stad krów, kóz czy koni, jest nazywany końskim szakalem.

Także koziorożec abisyński (Capra walie lub Walia ibex) żyje wyłącznie w Semienie. Jest jeszcze rzadszy niż kaberu; zostało nie więcej niż 500 sztuk. Jak inne koziorożce żyje w wysokich górach, zręcznie skacząc ze skały na skałę w poszukiwaniu pożywienia i kryjówki. Ale w przeciwieństwie do kaberu, jest zagrożony przez człowieka. Kłusownicy nie przejmują się, że za zastrzelenie koziorożca można pójść za kratki. Policjantów jest mało, w góry raczej nie chodzą, a kilkadziesiąt kilogramów mięsa pozwoli wykarmić rodzinę przez kilkanaście dni dni.

Największy z pawianów, dżelada (Theropithecus gelada), żyje tylko w dwóch miejscach na świecie, na sąsiadujących ze sobą, przedzielonych głębokim rowem tektonicznym wyżynach, Abisyńskiej i Somalijskiej. Największa populacja, a w zasadzie kilka grup, żyje właśnie w górach Semien. Także dżelady są charakterystyczne; mają długie tworzące „płaszcz” włosy z przodu ciała oraz nagie czerwone płaty skóry na piersi, stąd inna jej nazwa to małpa z krwawiącym sercem. I dżelada ginie. Żywi się bowiem wyłącznie trawą, a tej w Semienie jest coraz mniej.

Od 1969 roku Semien jest parkiem narodowym, w 1978 wpisanym na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.

Galeria zdjęć

Komentarze