Notice: Undefined variable: j in /home/lcs/domains/cudaswiata.pl/public_html/art.php on line 90

Notice: Undefined variable: j in /home/lcs/domains/cudaswiata.pl/public_html/art.php on line 92

Cetina

Autor: Rafał Szostak

Opublikowany: 25.07.09

Spokojna, leniwa rzeka rozrywa potężne nadmorskie masywy górskie Mosor i Biokovo. I wymyka się z pułapki polja.

Cetina jest krótka, zaledwie 105 km długości. Spadek 385 metrów na tym odcinku też nie jest jakiś wyjątkowo wysoki. Ale na tej długości daje pokaz bodaj wszystkich cech rzek górskich i krasowych, by przy ujściu stać się leniwym ciekiem, jakby drwiącym ze wznoszących się nad nią pionowych skał dwóch masywów, Mosor i Biokovo. Źródła Cetiny znajdują się na stokach masywu Dinara, tuż obok Troglava, najwyższego szczytu Chorwacji. Kilkanaście kilometrów dalej ma swój początek inna sławna chorwacka rzeka, Krka. Jest to typowy górski potok, bystry, szybki, niosący dużo wody, skaczący pomiędzy kamieniami, spadający ze skał. Jeszcze Cetina nie zdąży okrzepnąć, a już na jej drodze staje tama. Rzeka ma nieszczęście płynąć pomiędzy dwoma wysokimi masywami górskimi, Dinara i Svilaja. Wystarczy niewielka zapora, a w takich warunkach rzeka rozlewa się w może nie duże powierzchniowo, ale głębokie jezioro, a na tamie montuje się hydroelektrownię, dającą dużo energii. I tak właśnie jest z Cetiną. W Peručy, 25 km od źródeł, na rzece wzniesiono tamę, powyżej której rozlało się Peručko jezero. Jego cofka sięga kilku kilometrów od źródeł.

Po paru kilometrach od zapory Cetina wpada w polje. To dla rzeki bardzo niebezpieczne miejsce. To połączenie mniejszych lejów krasowych (płytkie, okrągłe lub eliptyczne zagłębienia o średnicy do kilkuset metrów) i uwałów, większych zagłębień bezodpływowych, powstałe z połączenia kilku lejów krasowych. Polje to rozległa, zwykle bezodpływowa kotlina, o powierzchni nawet kilkuset km kw. Rzeka Lika, płynąca w takiej kotlinie Ličko Polje na północ od Paklenicy, nie ma ujścia, za to ma dwa... końce. Jej środek po prostu znika pod ziemią. Ale Cetina, wpłynąwszy w Sinjsko Polje wypływa z niego.

Niebawem znów wpada w sidła elektrowni. Koło Zadvarja rzekę wykorzystuje elektrownia szczytowo-pompowa. W nocy, gdy energia jest tańsza i nie wykorzystywana, Zadvarje używa jej do pompowania wody z rzeki do zbudowanego w górach zbiornika. I w dzień, gdy zapotrzebowanie na energię gwałtownie rośnie, woda stamtąd z ogromną siłą spada w dół, poruszając turbiny.

Za Cetinę zabrali się też specjaliści od turystyki. Rzeka jest bowiem jednym z większych centrów raftingu (spływu po górskich rzekach na czymkolwiek, zwykle na pontonach, na których można upchać najwięcej ludzi) i kajakarstwa górskiego. Początkowo, gdy rzeka jest bystra, to sport dla wytrawnych. Poniżej, gdzie rzeka tylko na pozór wygląda groźnie, na pontony ładuje się każdego, nawet najgłupszego letnika, bo i tak na pewno sobie krzywdy nie zrobi.

Co kilkanaście kilometrów Cetinie zagradzają drogę skały. Musi się więc przeciskać miedzy nimi, żłobiąc głębokie kaniony. Na całym odcinku jest sześć dłuższych lub krótszych przełomów: Gornjački, Dragovićki, Derventski, Obrovački, Trlijski i Zadvarski. I ostatnia gardziel, w Omišu, gdzie Cetina, po pokonaniu ostatniej przeszkody wpada do Adriatyku. Odcinek od Zadvaria do Omišu to jeden wielki kanion. Od północy tworzą go pionowe ściany Mosoru, od południa – Rogoznicy. A w Omišu wpada do Adriatyku. Kiedyś w tym miejscu była baza piratów, łupiących statki weneckie. Gdy Wenecjanie wysyłali karną ekspedycję, uciekali w głąb Cetiny. Turyści twierdzą, że pirackie tradycje Omiš zachował do dziś; na internetowych forach wielu się przyznaje, że dostało mandat za parkowanie bez opłat, choć nigdzie nie było tablicy, że to strefa płatnego parkowania.

Cetina to raj nie tylko dla geografów, zwolenników adrenaliny i miłośników pięknych krajobrazów. Jest bardzo interesująca dla ichtiologów. Żyje tam wiele bardzo rzadkich gatunków ryb, m. in. jesiotr adriatycki, płoć adriatycka, strzebla dalmatyńska, jelec adriatycki, kleń iliryjski, świnka bośniacka, brzanokiełb, ukleja biała, czy jelec cetiński, który zamieszkuje wyłącznie dorzecze Cetiny. I jakby tego było mało, w górnym odcinku woda jest pobierana, filtrowana, butelkowana i sprzedawana w nadmorskich kurortach i nie tylko. Skąd tak dużo wody na tak krótkim odcinku? Ano z opadów. 1380 mm rocznie to dwa razy więcej niż w Polsce.

Cetina była od zawsze ważna. Kiedyś jej dolina była ważnym szlakiem łączącym wybrzeże Adriatyku z wnętrzem Półwyspu Bałkańskiego. Mieszkańcy doliny we wczesnej epoce brązu stworzyli nawet specyficzną kulturę, zwana dziś cetińską. Rzymianie utrzymywali nad Cetiną obóz wojskowy Tilurium (dzisiejszy Gardun koło Trilju), zabezpieczający dolinę rzeki i przejście przez Góry Dynarskie.

We wczesnym średniowieczu dolina Cetiny była granicą resztek imperium rzymskiego i państw Słowian. Sinj lezący w pobliżu rzeki, był jednym z centrów średniowiecznego państwa chorwackiego. I później było to bardzo niespokojne miejsce, gdzie ścierały się wpływy weneckie i tureckie.

Galeria zdjęć

Komentarze