Katedra w Kolonii

Autor: Rafał Szostak

Opublikowany: 20.01.10

Najwyższa katolicka świątynia na świecie, najważniejszy kościół Niemiec, przez dziesięć lat najwyższy budynek świata, jeden z najbardziej znanych przykładów gotyku, główny obiekt inspiracji twórców neogotyku. To katedra św. Piotra i Najświętszej Marii Panny w Kolonii.

Nie sposób jej nie zauważyć. Potężne, ponad 157-metrowej wysokości wieże widać z daleka. A najlepszy widok jest z drugiej strony Renu. I wcale nie psuje go potężny kolejowy Most Hohenzollernów, też zresztą zabytkowy.

Początki

Tak było od początku miasta, założonego w 38 roku p. n. e. przez wodza Marka Agryppę jako rzymski obóz wojskowy: w miejscu dzisiejszej katedry była świątynia rzymska, a naprzeciwko był przerzucony most na druga stronę Renu. W 15 roku n. e. w obozie urodziła się Agrypina, żona cesarza Klaudiusza, a matka Nerona. Ona w 50 roku nazwała obóz Colonia Claudia Ara Agrippinensium i nadała mu prawa miejskie.

Już w 313 roku, gdy cesarz Konstantyn ogłosił wolność religijną, powstało biskupstwo kolońskie. Gdy Teodozjusz ogłosił chrześcijaństwo jedyną dozwoloną religią, chrześcijanie przerobili ja na katedrę. W 818 roku, za cesarza Ludwika Pobożnego zaczęto wznoszenie archikatedry (arcybiskupstwo powstało w 785 roku) romańskiej. Budowa trwała do 870 roku. Świątynia miała dwoje patronów; lewy chór poświęcono św. Piotrowi, a prawy Najświętszej Marii Pannie. I tak zostało do dziś.

W 1164 arcybiskup Rainald z Dassel przywiózł do Kolonii zagrabione w Mediolanie naturalnej wielkości (1,6 m) orzechowy posąg Madonny (Madonna Mediolańska) oraz relikwie Trzech Króli. Budowę odpowiednio reprezentacyjnego relikwiarza zlecono jednemu z najwybitniejszych ówczesnych złotników, Mikołajowi z Verdun. Budowę zaczął w 1181 roku, a zakończyli jego uczniowie prawie czterdzieści lat później. Relikwiarz stanął w katedrze. A że w ciągu kilku lat Kolonia stała się obok Rzymu, Santiago de Compostela i Ziemi Świętej, jednym z najważniejszych centrów pielgrzymkowych, tym bardziej, że w innym kościele, św. Urszuli, były relikwie św. Urszuli i towarzyszących jej 11 tysięcy dziewic (faktycznie było ich jedenaście). Relikwie te są w herbie miasta: trzy korony symbolizują trzech Króli a jedenaście płomieni - dziewice od św. Urszuli.

Szybko romańska świątynia zrobiła się więc za mała. W 1225 zdecydowano o budowie nowej, znacznie większej katedry. Jej budowę zaczęto w 1248 roku. Kolonia nosiła wówczas obok Rzymu, Konstantynopola i Jerozolimy przydomek święta, była współzałożycielką Hanzy, a arcybiskup Kolonii został jednym z elektorów Rzeszy wybierających cesarza. A tymczasem jej katedra była mizerna w porównaniu z monumentalnymi świątyniami w Moguncji, Wormacji, Spirze czy Trewirze. Katedra miała więc nie tylko pomieścić licznych pielgrzymów, ale i świadczyć o potędze miasta, najbogatszego i największego w cesarstwie.

Budowa

Styl romański, w którym były wbudowane w. wym. katedry nie wchodził w grę. Tym sposobem można jeszcze budować w dzikiej Polsce, ale nie nad Renem. Tu króluje lekki i strzelisty gotyk, od kilkudziesięciu lat dominujący we Francji, Anglii, Niderlandach i Włoszech. Katedra kolońska jest wzorowana na budowanych właśnie francuskich katedrach, w Paryżu, Rouen czy Amiens.

Kamień węgielny położył w 1248 arcybiskup Konrad von Hochstaden. Pierwszym budowniczym katedry był Gerhard von Rile.

Świątynię wznoszono z trachytu, skały wulkanicznej sprowadzanej Renem z nieodległych gór Siebengebirge (Siedmiogórze) koło Bonn. Budowa ruszyła z kopyta, ale gdy poprzedniczkę budowano pół wieku, katedrę w Spirze wznoszono przez 31 lat, o tyle w Kolonii budowa samego prezbiterium trwała 74 lata. XIV wiek to czas intensywnej budowy. Ale o ile w stylu romańskim kładło się kamień na kamieniu, o tyle w gotyckim ów kamień musiał być specjalnie obrabiany i rzeźbiony. Bo styl gotycki nie toleruje płaskich powierzchni. Przypory, wimpergi, czołganki, maswerki, pinakle, potężne, bogato zdobione okna niemalże od ziemi do stropu i wiele innych elementów wręcz przytłaczało mnogością i precyzja wykonania. To znacznie wydłużało czas budowy i podrażało koszty; od samych muratorów musiało być więcej rzeźbiarzy przygotowujących poszczególne elementy.

W 1410 roku południową wieżę podciągnięto do drugiego piętra, w kolejnych latach zawieszono dzwony. Ale pod koniec wieku szybkość zaczęła gwałtownie spadać, by około 1510 roku wstrzymać budowę z powodu braku pieniędzy. Przez ponad trzysta lat katedra w niczym nie przypominała dzisiejszej. Strzeliste prezbiterium, potem pustka w miejscu nie zbudowanych naw i wieże nie sięgające nawet do wysokości prezbiterium. Po Niemczech zaczęło krążyć powiedzenie, że prędzej będzie koniec świata niż kolońska katedra będzie gotowa.

Dokończenie

XIX-wieczny romantyzm przyniósł modę na gotyk. Architekt Georg Moller i historyk sztuki Sulpiz Boisserée odnaleźli w 1814 i 1816 roku w Darmstadt i Paryżu oryginalne plany. Ten drugi wraz z katolickim publicystą Josephem Görresem rzucili hasło dokończenia kolońskiej katedry. Zaraz przyłączył się do nich polityk i historyk sztuki August Reichensperger. A w 1842 roku król pruski (Kolonia należała wówczas do Prus) Fryderyk Wilhelm IV wmurował kamień węgielny pod dalszą budowę. Ruszyła zbiórka pieniędzy, ale głównym donatorem było rosnące w potęgę Królestwo Pruskie. W 1880 roku, już za czasów cesarza zjednoczonych Niemiec Wilhelma I, budowę ukończono, po ponad sześciu wiekach od rozpoczęcia. Katedra w Kolonii z wieżami 157,38 m od razu została najwyższą budowlą świata, dystansując ukończoną cztery lata wcześniej katedrę (także gotycką) w Rouen. Kolonia niedługo cieszyła się tytułami. W 1884 roku najwyższą budowlą został obelisk Waszyngtona (169,29 m) w Waszyngtonie a w 1890 roku najwyższym budynkiem okrzyknięto katedrę w Ulm (161,53 m).

Podczas ostatniej wojny cała Kolonia została zrównana z ziemią przez alianckie bombowce. Dosłownie. Ocalał tylko jeden budynek: katedra. Uszkodzony dach i część sklepień, liczne ślady po pociskach i odłamkach bomb to jedyne uszkodzenia. Szybko je zresztą naprawiono. Ale zaraz przyszło coś gorszego; kwaśne deszcze przeżarły kamień. Żarły tak dziesiątki lat, Kolonia leży wszak na skraju zagłębia Ruhry a w centrum Europejskiego Banana, najbardziej uprzemysłowionego obszaru ciągnącego się do Genui poprzez Frankfurt, Kolonię, Antwerpię i Londyn po Liverpool. Cały okres powojenny katedra była odnawiana. Rusztowania praktycznie z niej nie znikały. W 1996 roku kolońska katedra została wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Gdy w 2004 roku rozeszły się pogłoski o budowie w pobliżu dwóch drapaczy chmur, katedra została natychmiast wpisana na listę obiektów zagrożonych, choć jedyne, co jej groziło, to zmiana widoku panoramy miasta. W 2006 roku władze miasta odstąpiły od pomysłu i katedra została skreślona z czerwonej listy.

Dzwony

24-tonowy Gruby Piotrek (Dicke Pitter), czyli Dzwon św. Piotra (St. Petersglocke) to największy na świecie bijący dzwon. Co prawda birmański Mingun waży aż 90 ton, ale nie dzwoni. Ten dzwoni, choć nie za często, tylko w najważniejsze święta. A zespół jedenastu dzwonów w wieży południowej jest jednym z najpotężniejszych w Europie (z Birmańczykami, którzy swego czasu mieli dzwon trzystutonowy, Europa nie ma najmniejszych szans). W 1871 roku, jeszcze przed zakończeniem budowy, odlany został jeszcze większy, 27-tonowy Dzwon Cesarski (Kaiserglocke). Ale pod koniec pierwszej wojny światowej został zarekwirowany i przetopiony na armaty. Jego serce stoi do dziś przy zewnętrznym murze katedry.

Wnętrze

Nie można się zwieść surowemu wnętrzu katedry. To właśnie tu kryją się jej największe skarby. Świątynia, z powodu czterech równoległych rzędów kolumn, dzielących ja na pięć naw, zdaje się być długą i bardzo wąską. Jest jednak szeroka. To poszczególne nawy są wąskie. Szerokość nawy głównej oraz głównej nawy transeptu (nawy poprzecznej) jest taka sama. A to dlatego, że na ich skrzyżowaniu miał stanąć wspomniany relikwiarz Trzech Króli.

Wnętrze jest tak ubogie w porównaniu z innymi kościołami, bo tu wszystkie nie gotyckie elementy zostały bezceremonialnie usunięte.

Niewątpliwie najcenniejszym obiektem jest Relikwiarz Trzech Króli, arcydzieło średniowiecznej sztuki złotniczej. Kształtem przypomina trójnawową bazylikę. Wykonany jest z drewna dębowego pokrytego złotą, srebrną i miedzianą blachą. Liczne figury są odlane ze srebra. Do jego zdobienia użyto ponad tysiąca kamieni szlachetnych. Do tego są liczne gemmy i kamee. Relikwiarz jest duży: 110x153x220 cm. Pierwotnie miał stać na skrzyżowaniu naw, ale że tej części budowli nie wykonano w średniowieczu, relikwiarz trafił za bogato zdobioną, marmurową mensę (stół ołtarzowy). Dziś jest umieszczony w skrzyni ze szkła pancernego.

Wzdłuż prezbiterium znajdują się gotyckie stalle, w sumie na 104 miejsca. Na podstawie badań dendrochronologicznych ustalono, że powstały pomiędzy 1308 a 1311 rokiem. Wśród tych miejsc były dwa zastrzeżone dla papieża i cesarza. Stalle są oczywiście bogato zdobione.

W części chóralnej warto obejrzeć wspaniałe freski przedstawiające różne sceny oraz poczet cesarzy i biskupów Kolonii. Ciekawe są także malowidła w kaplicach. Przy kolumnach dzielących wnętrze na nawy stoją naturalnej wielkości posągi apostołów.

W kaplicy Św. Krzyża koniecznie należy zobaczyć krucyfiks Gerona, jedno z najważniejszych arcydzieł wczesnoromańskich. Jest potężny, wysokości 2,88 m, z naturalnej wielkości figurą Chrystusa (1,76 m) z orzecha. Nazwa pochodzi od żyjącego w X wieku arcybiskupa Gerona, na którego grobie stał.

W kaplicy Maryjnej znajduje się XV-wieczny Ołtarz Trzech Króli, przedstawiający pokłon Trzech Króli, a na skrzydłach bocznych tryptyku św. Urszulę w otoczeniu dziewic oraz św. Gereona, patrona Kolonii. Obok ołtarza Trzech Króli stoi wspomniana Madonna Mediolańska, jedna z pierwszych gotyckich rzeźb Madonny z Dzieciątkiem.

Na rogu północnej nawy i transeptu znajduje się ołtarz (poliptyk), który pierwotnie był w kościele Klarysek, zburzonym w XIX wieku.

Warto też rzucić okiem na najstarszą w Kolonii ambonę i monumentalną rzeźbę Madonny z Dzieciątkiem z ok. 1420 roku, wykonaną z piaskowca. Interesujące są też monumentalne witraże, zwłaszcza te z XIII wieku.

Rekordy

Dziś katedra kolońska jest drugą wg wysokości gotycką budowlą po katedrze w Ulm i trzecią co do wielkości gotycką katedrą pod względem powierzchni (po Sewilli i Mediolanie). Rocznie odwiedza ją 6 mln osób (prawie 16,5 tysiąca dziennie).

Wymiary

  • Długość 144,58 m
  • Szerokość 86,25 m
  • Wysokość nawy głównej od wewnątrz 43,35 m
  • Wysokość naw bocznych od wewnątrz 19,80 m
  • Wysokość wieży południowej 157.31 m
  • Wysokość wieży północnej 157.38 m
  • Powierzchnia 7914 m²
  • Powierzchnia okien 10 000 m²
  • Powierzchnia dachu 12 000 m²
  • Kubatura 407 000 m³

Galeria zdjęć

Google Maps

Komentarze